jak się zmienić

czemu sama siebie tak traktujesz?

o byciu w dupie, takiej mentalnej w sensie, piszę dziś. O słowach ważnych, uczuciach skrywanych i malutkich kroczkach ku słońcu. Hej ho, odzyskałam bloga.

przemoc domowa pomoc

dzwonię na policję

” – Proszę przestańcie. Nie bijcie się. Staram się krzyczeć, ale mój krzyk jest niczym w porównaniu z ich wrogością. ” Wpis o przemocy, o reagowaniu na przemoc, pisane z punktu widzenia dziecka. Emocjonalnie i prawdziwie.

misje macierzyństwa

przerywanie – o ludzie!

jedną z takich trudniejszych misji macierzyństwa było dla mnie nauczenie się albo inaczej – przywyknięcie do tego, że czasem (często) muszę coś przerwać. Oj! Że też zęby mi nie powypadały od zaciskania szczęki.

było ciepłe lato

było ciepłe lato

„Było ciepłe lato, choć czasem padało, dużo wina się piło i mało się spało, tak zaczęła się wakacyjna przygoda, On był jeszcze młody i Onaaa była młoda”

pinterest, marzenia, remont

to głupie co napiszę

Jako wstęp dodam, że… nie wiem czy to bezpieczne w dzisiejszych czasach serwować danie pod postacią swojego serca na talerzu. Ludzie z taką lekkością piszą opinie – na guglach i pudlach.

ostatnie dni przed porodem

Ostatnie dni przed porodem

Ciekawość, rozterki i wyczulenie na każde napięcie. Czy to skurcz czy moja wyobraźnia? Kiedy nastąpi ten dzień? I czy sobie poradzę? Dzisiejszy wpis w postaci kartki z pamiętnika – ostatnich dni przed porodem.

jak się przygotować do porodu

Przygotowanie do porodu – kobieto masz potencjał (cz. 3)

Zaczytuje się w historie, subtelnie podpytuję koleżanki jak tam, przyglądam się kobietom z boku. Jak funkcjonują, jak dają radę – jak właściwie dały radę z tym wszystkim. Z Życiem, które trzeba umiejętnie rozdzielić na różne sfery, co jak się domyślacie – nie jest takie proste. Dzisiaj o sile kobiet.

pintereście wybaw mnie od złego

Pintereście, wybaw mnie od złego

O przeciążonej przeglądarce życiowej i pintereście który idzie do Fimala. Marzenia związane z pralnią i kurczący się mózg pod wpływem temperatury. Dzisiaj serwuję Wam wykręcony wpis, dobry wieczór.

przygotowanie do porodu

Przygotowanie do porodu – skurcze… to skurcze się liczy? (cz. 2)

„- A liczysz skurcze?” przyznam, że zdziwiło mnie to pytanie. Zdziwiło, ale i skłoniło do refleksji. Chyba mało wiem, pomyślałam. Możliwe iż przez intensywność życia, mnogość spraw z którymi przyszło mi się zmierzyć w tym roku przestałam ogarniać co się tak naprawdę dzieje. W głębi duszy odczułam lekki stres, terminczytam dalej